a jendka na początek dołożę coś z archiwum
patrzysz na mnie
wszędzie
gdzie się nie odwrócę
dzięki tobie nigdy nie będę sam
może nie spotkamy się w pokoju 101
twoja jedwabista skóra
jest na to zbyt subtelna
zresztą nie umiałabyś tam nic wstawić
ale czuwasz nade mną
kiedy wysiadam z nocnego autobusu
wtedy się widzimyty jak zwykle zmysłowa
wysoko niedostępnaa ja z zapuchniętymi oczyma
wyglądam ciebie
na szczęście zawsze będziesz młoda
cicha i poprawiona photoshopem
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz