pisze śmiertelne haiku
żegna się z rodziną
zapala lampkę na pomniku
po czym rozbija nań szklankę wódki
kodeks
rzecz święta
wypełnia go smakiem
litera po literze
nuci
jakby jutro na wschodzie
miało wzejść drzewo
paliwa nie wystarczyło
nawet na start
jak zwykle zresztą
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz